Sesja. Nie mam czasu na porządki. Bałagan cały czas narasta. Póki co próbuje go omijać, ale obawiam się, że pewnego dnia uniemożliwi mi wyjście z pokoju.

Myślałam, że naj­większy bałagan jest w moim po­koju, jed­nak oka­zało się, że większy jest w mo­jej głowie. Przez wszystko i nic.

 

 

Chciałabym odlecieć gdzieś daleko stąd, zostawić ten bałagan.

Zauważyliście, że życie składa się z czekania? Chyba nie ma chwili w naszym życiu żebyśmy na coś nie czekali, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

Czym jest czekanie? To pewien stan zawieszenia, kiedy czas traci swoją moc. Nasze myśli wybiegają ku temu, co niewidzialne, zawieszone pomiędzy teraźniejszością a przyszłością, która się do nas zbliża, ale nie poznaliśmy jeszcze jej oblicza. W tej przestrzeni mieści się czekanie.

Czekanie może być przyjemne lub nieznośne. To czas przepełniony lękiem i nadzieją bądź radością, innym razem smutkiem i rezygnacją. Czekać można z dreszczykiem podekscytowania, napięcia. Można też czekając wysychać. Jeden chciałby czas zatrzymać, drugi przyśpieszyć.

 

A na co ja czekam? Na Ciebie.

Przyciskam nos do szyby i niemal czuję to zimno, które próbuje się przedrzeć przez szybę w oknie. Niebo wygląda jakby ktoś rozpruł na nim poduszkę z pierzem, tylko że pierze nie jest tak zimne. Biały dywan śniegu przykrył zaspane ulice niczym przytulne, puchowe pióra.

Jak zwykle, gdy za oknem śnieg dopada nas lekki marazm. Bywają takie momenty w życiu, że wydaje nam się, że wszystko jest pozbawione sensu, są noce, które nie przynoszą spokojnego snu. Tracimy chęci, nabieramy przekonania, że nic nam nie wychodzi, a los z nas zadrwił. Czasami po prostu wystarczy wypłakać wszystkie łzy, by zrobić na twarzy miejsce dla uśmiechu. To, że coś się nie dzieję teraz, jak chcieliśmy, nie znaczy, że nigdy nie nastąpi.