Zauważyliście, że życie składa się z czekania? Chyba nie ma chwili w naszym życiu żebyśmy na coś nie czekali, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

Czym jest czekanie? To pewien stan zawieszenia, kiedy czas traci swoją moc. Nasze myśli wybiegają ku temu, co niewidzialne, zawieszone pomiędzy teraźniejszością a przyszłością, która się do nas zbliża, ale nie poznaliśmy jeszcze jej oblicza. W tej przestrzeni mieści się czekanie.

Czekanie może być przyjemne lub nieznośne. To czas przepełniony lękiem i nadzieją bądź radością, innym razem smutkiem i rezygnacją. Czekać można z dreszczykiem podekscytowania, napięcia. Można też czekając wysychać. Jeden chciałby czas zatrzymać, drugi przyśpieszyć.

 

A na co ja czekam? Na Ciebie.

6 Komentarze

  1. Ja też czekam, czekam na to co się wydarzy. Czekanie zabiera nam większość życia. Zacznijmy od czekania na przystanku rano, albo czekania w ulicznym korku, możemy zakończyć na czekaniu w kolejce na wieczorną kompiel. I kończy się dzień. Zasypiając, czekamy na następny…
    Moje życie składa się TYLKO z czekania tak jakby się przyjrzeć … I Twoje chyba też, chyba każdego człowieka :)

  2. O tak, czekanie to nieodłączny element naszego życia, czasami nadaje mu nostalgii i smutku, a czasami wzmaga w nas namiastkę adrenaliny i podniecenia! Ale czakanie na tego kogoś jest przyjemne, o ile mamy pewność, że na pewno się zjawi ;)

  3. Ja niestety wciaz czekam na cos co sie nigdy nie wydarzy co jest bardzo destruktywne chociaz mozna sie przyzwyczaić, ale zgadzam sie jak najbardziej z tym co napisalas. Wciaz na cos czekamy. Krocej, dluzej, ale jednak.

  4. Chyba wszyscy na coś czekają nieustannie, lecz czekanie ma różne skutki. Jedni są szczęśliwi, drudzy na odwrót są smutni. Nigdy nie wiadomo co ono nam przyniesie, ale jedno wiem na pewno – czasem całe życie człowiek czeka i w końcu się nie doczeka. Dzięki, że wpadłaś na mojego bloga :) Będę tu wpadać czasami :) http://tenshi.mojglos.pl/

  5. Najbardziej boli czekanie na spełnienie marzeń. Zwłaszcza wtedy, kiedy te marzenia są zupełnie nierealne. Umysł chce zapomnieć, serce pamięta. Ja nie mogę przestać marzyć o wydaniu własnej płyty i pojechaniu w trasę koncertową. Wiem… Dziecinne. Nie chcę sławy, ani pieniędzy. Po prostu kocham śpiewać. I mam dosyć śpiewania własnych piosenek czterem ścianom mojego pokoju. [www.star96.blog.pl]

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.