Sesja. Nie mam czasu na porządki. Bałagan cały czas narasta. Póki co próbuje go omijać, ale obawiam się, że pewnego dnia uniemożliwi mi wyjście z pokoju.

Myślałam, że naj­większy bałagan jest w moim po­koju, jed­nak oka­zało się, że większy jest w mo­jej głowie. Przez wszystko i nic.

 

 

Chciałabym odlecieć gdzieś daleko stąd, zostawić ten bałagan.